Pin It

„Kobieta Anioł” – tak najczęściej określacie swoją położną w zgłoszeniach, które napłynęły do nas w ramach konkursu „Przedstaw nam swoją położną”. Sprawdźcie, kto wygrywa oraz dlaczego warto mieć swoją położną.

Przypomnijmy, zawód położnej jest samodzielnym zawodem medycznym, a opieka położnej nie ogranicza się wyłącznie do działań na sali porodowej. Według prawa położne mogą samodzielnie sprawować opiekę nad kobietą w czasie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu i połogu. Przedstawicielki tego zawodu mogą samodzielnie prowadzić ciążę, co od stycznia tego roku jest refundowane przez NFZ. Ponadto położna podstawowej opieki zdrowotnej realizuje kompleksową, pielęgnacyjną opiekę położniczo-neonatologiczno-ginekologiczną, obejmującą m.in. edukację w zakresie planowania rodziny, opiekę w okresie ciąży, porodu i połogu.

Każda z nas, na dowolnym etapie życia, może korzystać ze wsparcia położnej. Z opieki położnej można korzystać na długo przed zajściem w ciążę, a od 21. tygodnia ciąży każdej z nas przysługują bezpłatne spotkania edukacyjne z wybraną przez siebie położną.

Dlaczego warto mieć swoją położną?

Nasi czytelnicy nieraz udowadniali, że warto korzystać ze wsparcia położnej. Również i tym razem podzielili się informacjami, dlaczego warto ją mieć. Spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń publikujemy wybrane, a spośród nich nagradzamy trzy panie, które w nagrodę otrzymają książki ufundowane przez wydawnictwo Zakamarki i wydawnictwo Czarne. Nagrody otrzymuje:

  • Katarzyna Klonecka
  • Dominika Ratajczak
  • Anna Hyski

Sprawdźcie, dlaczego warto mieć swoją położną:


To jest super babeczka, jeszcze w swoim życiu nie spotkałam tak ciepłej osoby, jest serdeczna i dużo pomaga kobietom w tak ważnym dla nich czasie, jakim jest poród. Przy pierwszej ciąży byłam zielona i poszłam rodzić z marszu, ale mam niemiłe doświadczenie, nie byłam tak przygotowana, jak przy drugiej ciąży. Zapisałam się do szkoły rodzenia i właśnie tam poznałam Panią Anię – Kobieta Anioł. Poprowadziła mnie od A do Z. Teraz mam piękną córeczkę 4300 g, poród naturalny. Jak ktoś pyta „jak to zrobiłaś i czy bolało?”, odpowiadam, że z Panią Anią mogę rodzić jeszcze raz! Położna na medal!

Dominika


Moja położna jest mi wyjątkowo bliska – to moja młodsza siostra. Służyła mi radą podczas obu moich ciąż. Uspokajała, wyjaśniła, doradzała. Pomagała zrozumieć, co dzieje się z moim ciałem i z ciałkiem mojego dziecka. Dbała, żebym odżywiała się odpowiednio, przypominała o suplementacji. Doradziła, jak spakować torbę szpitalną i skompletować wyprawkę. Nauczyła mnie oddychać i odpowiedziała na wszystkie pytania dotyczące porodu. A co najważniejsze, pomogła przyjść na świat naszym chłopakom. Moja położna to wsparcie, jej wiedza i profesjonalizm dawało poczucie, że panujemy nad sytuacją i wszystko będzie dobrze. Dziękuję Ci Marta.

Magda


Każda ciąża bez względu czy pierwsza, czy piąta wymaga wsparcia, nie tylko najbliższych, ale także osób ze środowiska medycznego.  Warto mieć w tym czasie możliwość skorzystania z fachowej porady, która pozwoli ujarzmić lęki i obawy. Pomocną dłoń wyciąga do nas położna, z której usług korzystam od pierwszych tygodni ciąży. To właśnie ona monitoruje m.in. mój stan zdrowia  jak i bicie serca mojego dziecka podczas każdej wizyty w przychodni. Są to jednak sporadyczne spotkania, zatem zdecydowałam się na korzystanie z bezpłatnych spotkań edukacyjnych z wybraną przeze mnie położną środowiskową. Podczas tych wizyt poznałyśmy się bliżej i wizyta w domu już dla żadnej z nas nie będzie krępująca. To nie jedyna zaleta takich spotkań. Szerzenie wiedzy i odpowiadanie na wiele, czasem trudnych a czasem śmiesznych pytań, to podstawowe zadania tak często niedocenianej położnej. Na tym jednak nie poprzestałam i zaczęłam uczęszczać wraz z narzeczonym do szkoły rodzenia prowadzonej przez położną z 36-letnim stażem, Panią Annę Appelt. Rzetelna wiedza poparta doświadczeniem, proste rozwiązania, triki ułatwiające życie młodym rodzicom i słowa wsparcia podczas nieraz trudnych chwil to coś, czego nie przeczytamy na żadnym forum czy też w podręcznikach. Tylko spotkanie z drugim człowiekiem – w tym wypadku mądrą i doświadczoną położną –  pozwala poczuć się bezpiecznie w nowej sytuacji, jaką jest stawanie się rodzicem. Bez wsparcia ze strony tych wszystkich kobiet, które spotkałam na swojej ciążowej drodze nie byłabym tak świadomą przyszłą mamą, jaką jestem obecnie. W szczególności dziękuję Pani Ani, która co tydzień rozwiewa nasze wątpliwości i rozterki związane z ciążą, porodem i połogiem. Warto mieć swoją położną! Na zawsze!

Katarzyna


Nazywam się Ania i mam wewnętrzne pragnienie opisania moich położnych ze szkoły rodzenia Kobietowo w Pszczynie. I zaznaczam, nie będzie krótko, gdyż w kilku słowach nie da się tego opisać.

Kobietowo działa na terenie Pszczyny i obejmuje kompleksowo swoją profesjonalną opieką kobiety w ciąży oraz po porodzie. Wszystko odbywa się w ramach kontraktu z NFZ i jest bezpłatne, co jest wyjątkowym atutem. Wiele osób może pomyśleć  „za darmo-umarło”, lecz te kobietki odwalają kawał bardzo dobrej roboty i robią to z wielką pasją.

Jedną z położnych, którą chciałabym przedstawić jest Bożena Kowalik. Ona prowadziła wykłady,  z ogromnym zaangażowaniem przybliżała szczegóły przebiegu porodu, pozycji porodowych i odpowiadała na wszystkie pytania, nawet te najbardziej infantylne. Cenię ją szczególnie za to, że stworzyła niezwykły klimat, atmosferę wśród nas. Do dziś z dziewczynami z grupy rodzenia spotykamy się, piszemy regularnie do siebie. Ale jej zależało na czymś więcej: aby czas oczekiwania na dziecko oraz samo rozwiązanie było wspaniałym przeżyciem dla nas, jako kobiet i naszych mężczyzn. W jej słowach było tyle ciepła, że nasi faceci chcieli chodzić na wykłady i angażowali się w tematykę. Najbardziej cenię ją jednak za to, że dawała nam ogromne wsparcie, jeśli chodzi o poród siłami natury. Z wykształcenia jestem pedagogiem specjalnym, wielokrotnie niepełnosprawność moich podopiecznych wynikała z komplikacji okołoporodowych. Dlatego też byłam  sceptycznie, wręcz negatywnie nastawiona do porodu naturalnego. Bożena obalała wszystkie mity, mając silne argumenty, że warto wybrać tę opcję. Modliłam się, żeby lekarz powiedział mi o wskazaniach do cesarskiego cięcia, maluszek jednak już dawno był gotowy do przyjścia na świat kanałem rodnym. Bardzo często powtarzała „jest to trudne, ale dasz radę!”. Odbierała moje telefony, kiedy nie wiedziałam – czy to już? Była blisko, kiedy czas rozwiązania nadchodził i nigdy nie powiedziała, że nie ma czasu odebrać telefonu czy nie ma czasu odpisać na smsa. Za wiarę we własne możliwości oraz za budowanie, utrwalanie pięknych relacji partnerskich jestem jej bardzo wdzięczna.

Kolejną położną jest Zosia Szeliga, prowadzi wizyty patronażowe. Dla mnie osobiście była jak matka, przyjaciółka i lekarz. Mój poród nie przebiegł w zupełności poprawnie, byłam bardzo „okaleczona”, miałam powikłania. Mój synuś miał problemy z przybieraniem na wadze, miał tzw. „leniwe ssanie”, a ja z kolei nie umiałam karmić albo po prostu miałam problem z laktacją. Zosia otoczyła mnie taką opieką, jaką można sobie tylko wymarzyć. Była u mnie kilka razy w tygodniu. Z wielką czułością, przyjaźnią uczyła poprawnego karmienia piersią, dawała wsparcie. Powtarzała: „Nie musisz działać na własną rękę, pamiętaj, że jestem”. Byłyśmy w stałym kontakcie telefonicznym. Potrafiła ogarnąć całą huśtawkę emocjonalną, którą przeżywa kobieta po porodzie. Zosia nasze dzieci kocha jak swoje własne, swoim sercem ogrzewa pół świata. Jest osobą, przed którą można się otworzyć, rozmawiać o seksie i której odpowiedzi na pytania są oparte nie tylko na wieloletnim (30-letnim) stażu pracy, ale także na aktualnych badaniach i publikacjach. Nie było pytania, na które odpowiedziałaby zdawkowo. Nie było zignorowanego smsa czy telefonu. Dla mnie ten start w macierzyństwo był potwornie trudny, Zosia pokazała mi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Dzięki niej karmiłam synusia piersią przez rok. Wiem, że gdyby nie ona, szybko bym się poddała i skończyłoby się na butelce. Dzięki jej opinii i wsparciu zdecydowałam się pojechać na zagraniczne wczasy z malutkim dzieckiem. Do dziś jesteśmy w stałym kontakcie. To wspaniałe, że my kobiety możemy na siebie liczyć, rozmawiać o trudnych sprawach i dawać sobie wsparcie. Po jej wizytach czułam, że mogłam góry przenosić, a spałam tylko 3 godziny w nocy. Chciało się żyć, zrobić makijaż i śpiewać kołysanki maleństwu. Każdej kobiecie i każdej  młodej mamie życzę takiej położnej, wsparcia popartego wiedzą merytoryczną i takiej przyjaciółki.

Ania


Przedstawiam Wam dwie wspaniałe położne: Panią Justynę i Panią Asię. Dlaczego warto korzystać ze wsparcia położnej? Ponieważ gdyby nie te dwie cudowne kobiety, przestałabym wierzyć w moje siły –  mimo wsparcia męża, ich wsparcie i pomoc była nieoceniona. Bez nich nic nie byłoby takie samo. Poczucie bezpieczeństwa, profesjonalizm, wiara że się uda, empatia… mogłabym tak wymieniać, ale przede wszystkim wielkie serce i oddanie rodzącej. Rodzić z takimi położnymi to prawdziwy zaszczyt. Każdy oddział położniczy powinien składać się takich chodzących aniołów! Nie przestanę nigdy dziękować ! Dziękuję.

Monika


Własna położna to niezastąpione wsparcie na każdym etapie. W trakcie ciąży pomaga w przygotowaniu do porodu, jest dobrym źródłem wiedzy teoretycznej, jak również przekazuje cenne, praktyczne rady. W ten sposób, z większa świadomością swoich praw, jesteśmy w stanie spokojnie przygotować się do dnia porodu. Po narodzinach małego człowieka jej wizyty są nieocenione. Monitoruje zdrowie dziecka oraz matki przez okres połogu.

Niestety nie posiadam zdjęcia swojej niezastąpionej położnej. Postanowiłam jednak to opisać, ponieważ żałuje, że trafiłam do swojej Pani Joli tak późno, bo w drugiej połowie ciąży.
Być może dzięki temu zwiększy się świadomość innych kobiet. Naprawdę warto!

Marta


Sprawdź jeszcze:

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.