poród w domu
Pin It

Na poród domowy najczęściej decydują się kobiety z wyższym wykształceniem i rodzące co najmniej po raz drugi – wynika ze statystyk dotyczących porodów domowych opracowanych przez Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. W latach 2010–2015 w domu urodziło się 630 dzieci.

Raport obejmuje lata 2010–2015. Najwięcej porodów domowych miało w tym czasie miejsce w województwach mazowieckim i wielkopolskim. Najwięcej dzieci przyszło na świat w domu w roku 2011 (110 porodów) i 2015 (136 porodów).

Aby poród mógł odbyć się w domu, kobieta musi się do niego zakwalifikować, co jest wymagane dla bezpieczeństwa mamy i dziecka. W 2015 roku zdyskwalifikowano najmniej kobiet zainteresowanych porodem domowym. Z danych wynika, że rośnie liczba pierworódek, które rodzą w domu (w 2010 było ich 35, a w 2015 – 48).

Polecamy: Poród domowy nie zwiększa ryzyka powikłań, jeżeli ciąża przebiega bezproblemowo

Prawie wszystkie rodzące w domu urodziły w pozycji wertykalnej. Wiele kobiet urodziło do wody, a 10 kobiet urodziło w pozycji horyzontalnej. Wybór pozycji zależy od rodzącej, jej preferencji i wygody. „Przede wszystkim szanujemy naturalny instynkt kobiety do bycia aktywną w swoim porodzie” – piszą autorzy raportu.

U większości kobiet drogi rodne nie zostały uszkodzone i nie wymagały interwencji w postaci zaopatrzenia chirurgicznego (w 2015 roku na 136 porodów 83 kobiety urodziły bez uszkodzeń). Często w czasie porodu domowego dochodzi do spontanicznych uszkodzeń krocza, mieszczących się w obrażeniach powszechnie uznawanych za nieszkodliwe (pęknięcia krocza I i II stopnia). W latach objętych raportem zabieg nacięcia krocza wykonano u 27 kobiet, a 347 urodziło bez uszkodzeń. Z kolei 78 kobiet miało drobne urazy (np. izolowane pęknięcie śluzówki pochwy, pęknięcie warg sromowych mniejszych czy niewielkie uszkodzenia około cewkowe).

W czasie porodów domowych rzadko dochodziło do takich powikłań, jak zwiększone krwawienie czy krwotok poporodowy (normalna ilość utraconej krwi po porodzie drogami natury to 400 ml). Od 2010 do 2015 roku w wyniku nieprawidłowego przebiegu III okresu porodu do szpitala zostało przetransferowanych 11 kobiet, a u 8 stwierdzono krwotok położniczy.

Transport kobiety rodzącej do szpitala po rozpoczętym porodzie w domu następuje, gdy położna stwierdzi, że kontynuowanie porodu w domu może wiązać się z ryzykiem dla matki i/lub dziecka. W latach 2010–2015 do szpitala zostało przewiezionych 105 rodzących. Najczęstszymi przyczynami były czynniki ryzyka związane z przebiegiem I okresu porodu. Dosyć często była konieczność transferu rodzącej w trakcie I i II okresu porodu, kiedy położna prowadząca poród stwierdziła nieprawidłowości we wstawianiu się i ułożeniu główki dziecka. Powodem transferu do szpitala w trzech przypadkach była chęć rodzącej farmakologicznej redukcji bólu porodowego. Wśród kobiet transferowanych śródporodowo 4 razy poród ukończył się w szpitalu przy pomocy próżnociągu położniczego, a u 13 zaistniała konieczność wykonania cięcia cesarskiego. Reszta kobiet urodziła siłami natury.

Polecamy: Porody domowe są bezpieczne – wywiad z Katarzyną Oleś, położną niezależną

Wśród 630 dzieci urodzonych w domu 12 wymagało hospitalizacji, z czego 8 w ciągu pierwszej doby po porodzie. Statystyczny noworodek urodzony w domu przychodził na świat w 40. tygodniu ciąży, ważył od 2560 do 5000 gram i mierzył od 49 do 61 centymetrów.

Statystyki zostały opracowane na podstawie działalności położnych ze Stowarzyszenia Dobrze Urodzeni, które zrzesza położne przyjmujące porody domowe. Więcej szczegółów tutaj.

Sprawdź jeszcze:

Źródło: Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.