rekord guinnessa w oddawaniu mleka kobiecego
Pin It

30 – letnia Elisabeth Anderson-Sierra z Beaverton w Oregonie oddała do banku mleka kobiecego 53 535 uncji (czyli ponad 1500 litrów) mleka, pokonując obecny rekord świata, tj. 53 081 uncji. 

Elizabeth Anderson-Sierra jest mamą dwóch dziewczynek, dzięki którym odkryła swój „dar”. Kobieta od ponad 3 lat i 10 miesięcy odciąga mleko dla swoich córek, a od 3 lat i pół roku przekazuje je do banku mleka kobiecego, dzięki czemu wspiera najmniejszych, potrzebujących tego niezwykłego napoju do prawidłowego rozwoju (przede wszystkim wcześniaki).

Jak podliczyła w swoim poście na Facebooku Anderson-Sierra, ten wynik wiązał się z 700 dniami odciągania i 5000 godzinami mycia, pakowania i wszystkich rzeczy ściśle związanych z oddawaniem mleka. Samo „pompowanie” mleka zajmuje jej od 5 do 8 godzin dziennie, jeśli wykonuje inne powiązane obowiązki, takie jak mycie, sterylizacja, pakowanie, zamrażanie i przygotowywanie darowizn. Dla tej wytrwałej mamy odciąganie mleka to dosłownie praca na pełen etat.


Polecamy: Bank mleka kobiecego – jak działa i jak można zostać dawczynią?


Kobieta ​twierdzi, że już od wczesnych lat pracy w US Coast Guard (Straż Przybrzeżna w Stanach Zjednoczonych) zawsze była bardzo zaangażowana w pomoc innym, więc kiedy zaszła w ciążę, wiedziała, że ​​dawstwo mleka jest czymś, co chciałaby spróbować, aby nadal wspierać bliźnich.

– To duża część tego, kim jestem – zauważa. – Jest to we mnie „zakorzenione” – dodaje w rozmowie z Babble.com.

Amerykanka nie wiedziała, że będzie miała syndrom hiperlaktacji, czyli stan, który powoduje, że jej organizm produkuje nadmiar mleka z piersi, co pozwoliło pomóc setkom dzieci przez te wszystkie lata. Do tej pory w rzeczywistości oddała w sumie 120 000 uncji (grubo ponad 3000 litrów) swojego mleka, w tym około połowa trafiła do banku mleka, a pozostała część jako prywatne darowizny – od matki do matki.

Pomimo nagrody, jaką jest świadomość, że pomaga ratować życie dzieci, Anderson-Sierra przyznaje, że oddanie tak dużej ilości mleka, jest ciągłym wyzwaniem nie tylko dla niej, ale także dla rodziny i przyjaciół. Wyjaśnia, że ​​od prawie czterech lat nie miała nawet połowy wolnego dnia.

– Wszystko kręci się wokół laktatora. Czasem miałam wszystkiego dość i chciałam wrócić do mojego „normalnego” życia – opowiada. Na szczęście nie poddała się i wciąż kontynuuje ten szczytny cel.

I choć nieoficjalnie pobiła Rekord Księgi Guinnessa, nie może go jeszcze zgłosić, ponieważ będzie to wymagać od niej podania całkowitej (a zatem skończonej) ilości przekazanego jako darowizna mleka. A ponieważ nadal je oddaje, nie może tego zrobić i… każdego kolejnego dnia bije swój własny rekord.

– Te liczby są oczywiście dla mnie ekscytujące, ale najbardziej wzruszam się, gdy myślę o tych wszystkich dzieciach i ich rodzinach, którym zdołałam pomóc – podsumowuje Elizabeth Anderson-Sierra.

Źródło: babble.com

Polecamy:

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.