Pin It

Z raport dot. opieki okołoporodowej na oddziałach położniczych wynika, że w żadnym z skontrolowanych oddziałów nie przestrzegano wszystkich standardów opieki okołoporodowej – informuje Najwyższa Izba Kontroli.

Według raportu nie wszystkie oddziały położnicze zapewniały pacjentkom i noworodkom świadczenia medyczne odpowiedniej jakości. Skontrolowano 29 oddziałów.

Brak intymności

Tylko 8 oddziałów spełniało wszystkie wymogi dotyczące wyposażenia. W 16 szpitalach niektóre sale porodowe i gabinety badań zorganizowano w sposób, który nie gwarantował pacjentkom prawa do intymności: działały tam np. wielostanowiskowe sale porodowe, rozdzielane jedynie parawanami.

Niewiele lepiej jest na salach poporodowych. W przeszło połowie (16) zbadanych oddziałów położniczych matki mogły co prawda przebywać na salach poporodowych razem z dziećmi, jednak w aż siedmiu szpitalach wszystkie sale były przeznaczone dla więcej niż dwóch matek. W skrajnych przypadkach sale były pięcio- a nawet siedmiołóżkowe. Nie były one także wyposażone w sprzęt umożliwiający mycie i pielęgnację noworodka.

Brak kadry

NIK zwrócił też uwagę na to, że zatrudniona obsada kadrowa jest niewystarczająca do potrzeb. W większości (22) skontrolowanych szpitali podczas dyżuru był np. tylko jeden anestezjolog, który był przypisany do udzielania świadczeń na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii lub bloku operacyjnym. Jest to zgodne z przepisami, jednak w ocenie NIK wymóg stałej obecności tylko jednego lekarza anestezjologa jest niewystarczający, w przypadku łączenia kilku rodzajów świadczeń, np. położniczych i chirurgicznych, i może stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentek oraz noworodków.

Nieprzestrzeganie standardów

W żadnym ze skontrolowanych oddziałów nie przestrzegano wszystkich standardów opieki okołoporodowej. Zakładają one m.in. uzyskanie dobrego stanu zdrowia matki i dziecka, przy ograniczeniu do niezbędnego minimum interwencji medycznych, czyli m.in. cięcia cesarskiego, przebicia pęcherza płodowego, podawania oksytocyny, nacięcia krocza, czy podawania noworodkowi mleka modyfikowanego. Tymczasem w kontrolowanych szpitalach skala tych interwencji medycznych była nawet wyższa niż przed wejściem w życie w 2012 r. standardów opieki okołoporodowej i często kilkakrotnie przewyższała średnią w innych rozwiniętych krajach.

Sprawdź: Poród naturalny a poród drogami natury – czym się różnią?

Rosnąca liczba cesarskich cięć

NIK zwrócił też uwagę na znacząco zwiększającą się liczbę cesarskich cięć: średnio w kontrolowanych szpitalach wskaźnik ten wzrósł z ponad 40 proc. w 2010 r do ponad 47 proc. do września 2015. Pod względem częstotliwości wykonywania cesarskich cięć Polska znajduje się w czołówce państw europejskich. Według danych Instytutu Matki i Dziecka wskaźnik cesarskich cięć w Polsce w 2014 r. wynosił 42 proc. i był jednym z najwyższych w Europie, gdzie średnia to 25 proc. (dane Światowej Organizacji Zdrowia). Z kolei według raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), pod tym względem Polska w 2015 r. zajmowała już czwarte miejsce w Europie.

Polecamy: Ruszyła kampania „Rodzę – Mam prawa”

Przyczyną tak dużej liczby cesarskich cięć w Polsce, według ordynatorów kontrolowanych oddziałów położniczych, może być m.in. niewiedza pacjentek na temat możliwych negatywnych następstwach takiego zabiegu oraz strach przed porodem naturalnym. NIK wskazuje także, że wątpliwości może budzić rzetelność pouczeń, z którymi zapoznaje się pacjentkę przed wyrażeniem zgody na zabieg cesarskiego cięcia.

NIK zwraca też uwagę, że liczba wykonywanych cesarskich cięć ma bezpośredni wpływ na sytuację finansową oddziału położniczego. Koszt porodu rozwiązanego w ten sposób jest dużo wyższy od kosztu porodu siłami natury, zaś wysokość refundacji z NFZ przy obu sposobach rozwiązania ciąży jest identyczna.

NIK zauważa jednocześnie, że pomimo tak powszechnie wykonywanych cesarskich cięć w Polsce nadal zdarzają się przypadki, w których – pomimo wskazań medycznych – nie zapewniono rodzącej pełnej opieki medycznej i nie wykonano cesarskiego cięcia bądź wykonano je zbyt późno.

Oksytocyna i nacięcie krocza

W kontrolowanych oddziałach stosunkowo często wykonywano także nacięcie krocza – średnio u 57 proc. pacjentek (w Szwecji wykonuje się je tylko u 9 proc. pacjentek, w Nowej Zelandii u 11 proc, w Wielkiej Brytanii i Danii 12 proc., a w USA ok. 33 proc. rodzących). Blisko połowie pacjentek (44 proc.) podano natomiast oksytocynę w celu stymulacji porodu.

Polecamy: Oksytocyna naturalna i syntetyczna – co warto o nich wiedzieć?

Dokarmianie mlekiem modyfikowanym

W większości skontrolowanych ZOZ nie przestrzegano zalecenia ograniczenia do niezbędnego minimum podawania noworodkom mleka modyfikowanego sformułowanego w standardach opieki okołoporodowej.

Potrzeba edukacji

W ocenie NIK konsultant krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii wraz z konsultantami w dziedzinie neonatologii, pielęgniarstwa ginekologicznego i położniczego, powinni opracować dla szkół rodzenia jednolity program edukacji, uwzględniający zagadnienie szkodliwości wykonywania medycznie nieuzasadnionych cesarskich cięć. Z przeprowadzonych przez NIK badań ankietowych wynika, że kobiety w ciąży wiedzę na temat porodu czerpią z internetu, czasopism bądź rozmów ze znajomymi. Tylko 224 spośród 731 kobiet, które urodziły pierwsze dziecko, uczęszczało do szkoły rodzenia. Zdaniem NIK pożądana jest edukacja możliwie jak największej liczby kobiet w ciąży, np. w szkołach rodzenia (sprawdź jeszcze: indywidualne spotkania z położną w czasie ciąży).

Według NIK po części powodem obecnej sytuacji są przepisy, które pozwalają na szereg odstępstw od obowiązujących norm.

Polecamy: Prawa kobiet w ciąży i prawa podczas porodu

Przeczytaj cały raport

Źródło: NIK

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.