alfie evans nie zyje
Pin It

Chłopiec, którego losem przejął się cały świat, nie żyje. Ojciec dziecka poinformował w mediach społecznościowych, że Alfie zmarł w sobotę nad ranem.

– Mój gladiator odłożył tarczę i zebrał skrzydła do lotu o godz. 2.30. Mam złamane serce – napisał na Facebooku Thomas Evans.

Chłopiec cierpiał na niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną. W poniedziałek wieczorem lekarze, decyzją sądu, odłączyli go od aparatury podtrzymującej życie. Dziecko, choć specjaliści dawali mu kilka godzin życia, walczyło 4 doby.

W ostatnich dniach trwała walkę o przewiezienie chłopca na leczenie do Włoch, w którą zaangażował się m.in. papież Franciszek. W środę brytyjski sąd apelacyjny odrzucił apelację rodziców od wtorkowej decyzji sądu niższej instancji o zaprzestaniu podtrzymywania chłopca przy życiu i braku zgody na przewiezienie go do Włoch.

Więcej pisaliśmy o tym w tym artykule. 

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.